Przestrzegajmy zasad :-)
czyli ONI są śmieszni
Jakich zasadpytajnik
Zasady w Simoldesie: maszyna musi chodzić chociażby produkowała buble przez godzinę. Jeśli klipsiarka, zgrzewarka nie działała jak trzeba to nie ma takiej mocy, która zatrzymałaby maszynę, bo bracia Gestapo czuwają cały czas.
Zasada druga bubel zapakowany do pojemnika nie jest bublem, bo nie wpisujemy go do raportu ani na tablicę (czyli przychodzi dopiero po jakimś czasie, a czasem i nie przychodzi,bo może klient nie zauważy, więc i tak winny jest operator a nie inżynieria procesu, która u nas jest najsłabszym ogniwem zaraz obok logistyki)
Zawsze winny jest operator to naczelna zasada Simoldesa, bo to on nie zauważył, nie dał, nie przybił itp... pytanie którego nie zada sobie dyrekcja jest takie: dlaczego, nie zauważył, nie dał nie przybił?
Chociaż nie dyrekcja ma na to odpowiedź: bo mu się nie chciało (tylko, że w większości wypadków to nie jest dobra odpowiedź)
Aby ten chory system andom działał jak trzeba to na sali powinno być z 5 ustawiaczy i 5 jakościowców, którzy non stop obserwują czy ich kolor się nie zaświciecił. A ile trzeba czekać na ustawiacza czy jakościowca to wszyscy wiemy.
Pytając 2 jakościowców o to samo można dostać 2 różne odpowiedzi, bo na niektórych projektach co dziennie co innego jest dopuszczalne a co innego odpada.
Szkoda gadać.
Jest takie polskie powiedzenie, którego może pan naczelny nie zna. Chcesz zmienić świat, zacznij od siebie. Może coś w tym jest.
A pan Konrad to niech od razu postawi nas wszystkich pod ścianę i walnie serię z kałacha. Może mu ulży, bo te jego ostatnie fochy nikomu na zdrowie nie wychodzą.
Aha i jeszcze jedno jak ja mam pracować zgodnie z instrukcją skoro w wielu instrukcjach są błędy tzn. jeden punkt instrucji, przeczy drugiemu?!!!! Na których formach to nie powiem, są ludzie którym płacą za to żeby w papierach było OK, więc nie będę ich wyręczać.zmieszany


  PRZEJDŹ NA FORUM