Po przeczytaniu Waszych postów widze ze największym problemem w tej firmie jest brak pieczątki operatora na detalu a nie to ze detal jest do dupy(tu przepraszam za wulgaryzm). Co mnie obchodzi jakas pieczatka, ważne żeby część nie miałą defektów, rys przepaleń czy nadlewów, to jets podstawą do reklamacji a nie jakaś pierdoła. Co do szkoleń, czy nikt jeszcze nie odważył sie nie podpisac takiego szkolenia"są jeszcze szkolenia typu: weź tu podpisz, i tutaj jeszcze", szkolenie to szkolenia a nie czysta teoria- to tak jak rozmowa z rodziców z dziećmi o seksie na przykładzie kwiadków a praktyka jest inna. Pytanie a gdzie sa inspektorzy, na kawie czy na papierosie ? |